DZIEŃ 1
6 czerwca 2011 9:13
Niesamowicie miły poranek dzisiaj miałam. Tak, i to w 100%! Obudziła mnie przepiękna woń octu i widok mamy z szufelką w ręce, która usiłowała poskromić tłum wędrujących mrówek. Wr, nie cierpię robactwa! Niestety przez tę sytuację i kilka innych nie zbyt ważnych już spraw nie zdołałam poćwiczyć zaraz po przebudzeniu, ale może dobrze, że tak się stało, bo nie lubię być AŻ TAK AKTYWNA z samego rana. Właśnie zjadłam śniadanie, piję zieloną herbatkę z cytryną i zaraz zabieram się do ćwiczeń, a potem prysznic + peeling i depilacja, i jazda do Rzeszowa siostro!
ŚNIADANIE (8:50)- szklanka wody, 3/4 szklanki jogurtu naturalnego, 4 średnie truskawki, łyżka otrąb pszennych, h. zielona.

Lato! Love, love!
10:20
Taaaak! Kocham ten stan po ćwiczeniach! A co najlepsze- naprawdę zaczyna mi to sprawiać przyjemność!

Muszę schudnąć tak, aby Kariny bikini było na mnie idealne! THINK THIN!
17:39
Uf, już po zakupach. Hehe, żeby to można było zakupami nazwać, ale ok :). Dwa podkoszulki w H&M- biały i różowy. Brak funduszy na więcej. Na moje szczęście bikini są tak brzydkie, że nawet nie szkoda mi było tego, że obecnie jestem bez forsy. Teraz muszę tylko się zaprzeć i zrzucić kilogramy do Kariny bikini- będzie taniej i lepiej.
OBIAD (14:50)- szklanka wody, miseczka sałatki greckiej w Jack's bar.
Tyle na dziś!
(Maciek się odezwał! Aaa! :))
Ważne!
Codziennie jem 3 MAŁE, zdrowe posiłki (na deserowych talerzykach lub w miseczkach), między którymi występuje MINIMUM 3 godziny przerwy. Ostatni z nich spożywam najpóźniej o 18:00.Codziennie wypijam MINIMUM 1,5 l wody mineralnej lub źródlanej i kilka herbat ziołowych.
Codziennie ćwiczę 30 minut, 2x w tygodniu jeżdżę na rowerze.
Dbam o ciało (peelingi, masaże itp).